Tiahuanaco i Wyspa Słońca.

Ruiny obiektu sakralnego Tiahuanaco to obok El Fuerte największy kompleks archeologiczny w Boliwii i jedne z najważniejszych ruin preinkaskich w Ameryce Południowej.

Nie wiadomo prawie nic na temat samych budowniczych i ich kultury – większość informacji na ich temat stanowią jedynie domysły archeologów. Wiadomo natomiast, że znacząca część kompleksu została rozkradziona przez konkwistadorów i to, co można oglądać dzisiaj, ukazuje tylko ułamek dawnej świetności tego miejsca.

W ramach wcale nietaniego biletu wstępu mamy dostęp do czterech miejsc – głównego kompleksu, muzeum ceramicznego, olbrzymiego posągu Pachamamy (Matki Ziemi) oraz słabo zachowanej Puma Punku – bramy Pumy. Chyba największe wrażenie robi olbrzymia Pachamama (niestety, ktoś wymyślił zakaz jej fotografowania) oraz poszczególne obiekty w głównym kompleksie – brama słońca, dwa pomniki i świątynia z wyrzeźbionymi ponad 170 twarzami w jej murach.

Co roku, w nocy z 20 na 21 czerwca (przesilenie zimowe na półkuli południowej), w Tiahuanaco odbywa się ceremonia przywitania Nowego Roku według kalendarza Indian Aymara. Nas jednak ona ominęła –  w tym czasie byliśmy już w nocnym autobusie do Limy, zmierzając w kierunku Quito na samolot powrotny do Europy. Po drodze udało nam się jednak zahaczyć o Isla del Sol – Wyspę Słońca na jeziorze Titicaca, którą udało nam się obejść w 2 dni. Poniżej kilka zdjęć:

 

Wpis w nieznacznie zmienionej formie ukazał się pierwotnie na starym blogu w 2010 roku i stanowi zapis naszych wrażeń „na gorąco” z rocznej podróży po Ameryce Południowej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *