Ekwador

Po przekroczeniu sennej granicy z Peru trafiliśmy na ponad dwa miesiąca do Ekwadoru – kraju o którym mówi się, że jest Ameryką Południową w pigułce. Ten niewiele większy od Polski kraj jest rzeczywiście bardzo zróżnicowany – znajdziemy w nim zarówno wybrzeże (costa), góry (sierra) i połacie lasów równikowych (selva). My skupiliśmy się przede wszystkim na części środkowej, czyli górach.

W tym czasie odwiedziliśmy m.in. Park Narodowy Podocarpus oraz Park Narodowy Cajas, położioną u podnóża wulkanu miejscowość Banos, fotogeniczne jezioro w kraterze wulkanu Quilotoa, starówki Cuenci i Quito, muzeum na równiku i targ w Otovalo. Spotkaliśmy się też z polskim księdzem-misjonarzem Stanisławem Wróblem i zorganizowaliśmy na terenie jego parafii spektakl teatralny z udziałem lokalnej młodzieży.

Na koniec zostawiliśmy sobie prawdziwą perełkę czyli wyspy Galapagos.