Trekking Kalaw.

Z Paganu udaliśmy się do Kalaw, skąd następnie wyruszyliśmy na 3-dniową wędrówkę nad jezioro Inle. Jest to najbardziej popularna trasa trekkingowa w Birmie, co dało się odczuć chociażby za sprawą „onedolarmisterów” i „givemepenów”, czyli dzieci zepsutych przez turystów rozdających słodycze, długopisy i pieniądze na prawo i lewo. Nawet Lonely Planet podaje, że jeśli chcemy pomóc dzieciakom we wioskach, to zróbmy to przekazując datki nauczycielom lub przedstawicielom wioski, którzy rozdzielą je według potrzeb.

Nie było jednak tak źle, jak zakładałem. Większość ludzi po drodze była bardzo miła, zgadzali się na robienie zdjęć i nie chcieli przy tym pieniędzy. Szczególnie fotogeniczne były kobiety i dziewczynki z plemienia Pa-O z charakterystycznymi nakryciami głowy. Na widok aparatu często przyjmowały pozy jak zawodowe modelki.

Wpis w nieznacznie zmienionej formie ukazał się pierwotnie na starym blogu w 2012 roku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *